Spokój grabarza
Listopad to miesiąc pamięci o zmarłych. To miesiąc, który skłania do rozważań o przemijaniu i niezałatwionych sprawach. Wiele osób odczuwa lęk przed śmiercią, jednak jest to nieunikniony element naszej egzystencji.
Temat przemijania i śmierci porusza Patrycja Żurek w swojej najnowszej powieści "Spokój grabarza". Przenosimy się do owianej aurą tajemniczości małej wsi Mogiłka. W miejscowej nekropolii urzęduje Popiołek, który nie tylko jest grabarzem, ale również powiernikiem dusz, które zawieszone pomiędzy Niebem, a Ziemią pragną, aby ktoś je wysłuchał...
"Spokój grabarza" to piękna, nostalgiczna, klimatyczna powieść obyczajowa, w której nie zabraknie emocji. Snute przez dusze opowieści przyniosą wiele refleksji nad życiem. Autorka nie koloryzuje i przedstawia życie jakim jest, myślę że to mocna strona tej powieści. "Spokój grabarza" to książka pisana pięknym językiem, a zawarte w niej wartości są ponadczasowe. Miłość, przyjaźń, choroba, wsparcie, samotność, rządzą władzy, skomplikowane relacje rodzinne to tylko ułamek tego, co otrzymacie w powieści. Dodatkowym atutem są wplecione w fabułę rytuały pogrzebowe innych narodowości, kultur.
"Spokój grabarza" to piękna lekcja życia, która zostanie że mną na długo. Idealna na listopadowe wieczory.
Wielkie ukłony dla autorki! Potrafi pisać pięknie o trudnych tematach, nie przytłaczając czytelnika. Wzrusza i daje nadzieję. Polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz